piątek, 1 grudnia 2017

W dalszym ciągu ornamentalnie...



... ale bardziej cukierkowo, czy raczej cukierniczo. Skojarzenia z rafaello, cukrem pudrem lub lukrem jak najbardziej wskazane. Ale dopuszczalne również skojarzenia z puszystym śniegiem, roziskrzonym mrozem i lodowatymi podmuchami zamieci.
Taki mamy klimat... ;)
 





Można było uczestniczyć w warsztatach

piątek, 20 października 2017

Normalnie ornamentalnie

Ornamenty, reliefy, płaskorzeźby, zdobienia, barokowo, bogato, staro, retro - wszystko po trochu. Taka propozycja na tegoroczne święta. Na choinkę i na stół. Dla zainteresowanych także na warsztaty http://rawska.art.pl/warsztaty/.








Karuzela, karuzela...

W zeszłym roku na blogach królowały karuzele. Ponieważ każdy chciał mieć taki słój-karuzelę i u mnie w pracowni robiłyśmy swoje wersje. Nie mam wszystkich udokumentowanych, ale oto mała próbka:



wtorek, 4 kwietnia 2017

Wiosenne jajo z wróżką



W tym sezonie modne są wyciski z form silikonowych, wypukłe ornamenty, czasem złocenia i efekt lustra, inkrustacje kryształkami lub elementami biżuteryjnymi. Nosi się je na co dzień i od święta, łącząc dowolnie różne stylistyki. Zapewne w czasie Wielkanocy na salonach królowały będą wytworne pisanki wykonane w tym guście.
Dla zainteresowanych sposobami wykonania podobnych ozdób polecamy warsztaty 'WIOSENNE JAJO Z WRÓŻKĄ" :)

http://rawska.art.pl/warsztaty/wiosenne-jajo-wrozka/

wtorek, 8 listopada 2016

Jesiennie

Skończył się piękny widok za oknem w mojej pracowni, wiosną białymi choinkami  kwitły kasztanowce, całe lato zieleniło mi się za oknem, wczesną jesienią brązowiły się kulki kasztanów w "jeżowych" łupinkach, ale teraz... opadły już wszystkie liście i mogę zaglądać sąsiadom do okien :( (i vice versa). Więc, póki można, bo liście jeszcze leżą po drzewami, zrobiłam szybką dekorację. Nie wiem, na jak długo zatrzyma urodę liści, ale na razie tworzy dyskretną, nie zabierającą światła, ale skuteczną, zasłonę i zatrzymuje ciekawskie spojrzenia.

Szybko się robi: ot, parę ładnych liści "zamknąć" między dwiema warstwami folii stretchowej (małej, spożywczej - na małe okno, lub większej, pakowej - na większe)

 



Dzień wcześniej zrobiłam taką dekorację w jadalni zaprzyjaźnionym ośrodku, gdzie mają przepiękny park i wymarzone do tego liście:





czwartek, 20 października 2016

Kwiatowa filiżanka

Nadchodzi znowu pora roku, w czasie której rzadziej w naszym domu będą gościć żywe kwiaty. Przygotowałam więc zabawną kompozycję kwiatową, która towarzyszyć nam będzie dłużej; przy której przyjemnie będzie wypić rozgrzewającą herbatkę z cynamonem, a pytanie do gości: "Jaką herbatkę: owocową czy kwiatową?" będzie miało drugie dno... /w tym wypadku złote ;) /
Nie bez znaczenia jest też swobodne podejście do prawa ciążenia i logiki, co może lekko dezorientować naszych gości. Ich mina - bezcenna! No i to pytanie, które lubimy najbardziej: "Jak to jest zrobione?"




Dla chętnych, którzy chcieliby taka dekorację wykonać samodzielnie zapraszam na warsztaty do mojej Pracowni Na Poddaszu 

środa, 14 września 2016

Mixed Media - szalony Przepiśnik



Mixed Mediowe szaleństwo opanowało większość blogów scrapowych i dekupażowych. Struktury, faktury, przecierki, szablony, stemple, tusze, spraye, dodatki, przydatki, naddatki i co tam komu fantazja podrzuci. Jest w tym wszystkim jakaś szalona radość tworzenia i moc wyobraźni.

Przygotowując się do warsztatów zrobiłam sobie praktyczny prezent: duży, drewniany segregator na przepisy. Format A4 i duże kółka pozwolą pomieścić wszystkie wycinki z gazet i własne notatki włożone w koszulki, a także nowe przepisy, już grzecznie wpisywane na odpowiednich kartkach, zaś drewniana, mocna obudowa uniesie duży ciężar i zapewni mu długie życie.

Co użyłam, to nawet trudno wymienić, bo - jak to w mixed mediach - jest to mix wszystkiego :-)


 
 
 
 


A tu warsztaty:  http://rawska.art.pl/wars…/warsztaty-mixed-media-przepisnik/
Chętnych zapraszam na musującą mixowo sobotę do Krakowa.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Matka Boska Dzikowska


Ukończyłam dziś malowanie kopii Matki Bożej Dzikowskiej z tarnobrzeskiego sanktuarium. To Madonna z mojego dzieciństwa: o słodkich ustach, ciemnej plamie kruczoczarnych włosów, z przerażającym cieniem Józefa za sobą. Dzieciątko na obrazie patrzyło wielkimi, za dużo wiedzącymi oczami, a i Wisła (bo było oczywiste, że to Wisła) za nimi była taka jakaś obca.  Obraz wzbudzał niepokój, tylko uroda Madonny była taka pociągająca i to u niej szukałam bezpieczeństwa. Józefa omijałam wzrokiem, bardzo się go bałam. O całej symbolice, zastawionym stole, ptakach, owocach, kolorach nic nie wiedziałam. I nie przypuszczałam, ze kiedykolwiek będę malować ten obraz.
O symbolice napiszę później, dziś tylko parę zdjęć pokazujących etapy pracy: szkic tuszem chińskim, tempera jajeczna, korony rzeźbione, złocone złotem 23 3/4 karatowym, kamienie syntetyczne.










wtorek, 15 marca 2016

Strusie

Przy okazji przedświątecznych przygotowań zebrało mnie dziś na wspominki ... moich strusich jaj. Na przestrzeni ostatnich lat kilka egzemplarzy powstało. Oto niektóre z nich: